Inspiracje

"Szczęście jest kwestią nawyku" (Arystoteles). Codziennie przypominam sobie, jaki piękny jest świat, ilu wokół jest dobrych ludzi i cieszę się z ich szczęścia. Dzięki temu też jestem szczęśliwa!


  SKOMENTUJ

Nasze obyczaje też mogą dziwić. Dlaczego na przykład mężczyźni nie płacą w Europie za żonę? Przecież powinni ją kupić, namęczyć się, by zarobić na dwie krowy, kilka kóz, czy też uzbierać odpowiednią kwotę pieniędzy, by potem tę żonę, czy kilka żon szanować. Na to pytanie ja odpowiadałam CUSTOM.

W przeważającej większości afrykańskich kultur kobiety poddawane są kliteroktomii, zwanej również obrzezaniem dziewcząt. Podobnie jak u chłopców, zabieg ten powiązany jest z rytuałem wejścia w dorosłość. Tylko, że chłopcom w niczym on nie przeszkadza, jest nawet wskazany ze względów higienicznych (gdyby oczywiście był wykonywany w higienicznych warunkach). Z dziewczętami jest dokładnie odwrotnie.  

Początki tej tradycji giną w mrokach dziejów, a w argument, że dzięki temu kobiety rodzą zdrowe dzieci, nie wierzy chyba nikt myślący. Cel dziewczęcego obrzezania jest jeden – zniechęcić je do poszukiwań rozkoszy ciała i zmusić do dochowania mężom wierności. No to wierne są te biedne Afrykanki bez względu na religię i ewentualne własne poglądy, tylko że... Na co komu ta wierność? Ale to już jest pytanie czysto europejskie, bo nasi panowie lubią aktywne panie, zaś kultury plemienne w Afryce wymagają od kobiet jedynie... posłuszeństwa i macierzyństwa. 

Islamskie kobiety pochodzenia arabskiego również poddawane są obrzezaniu, mimo iż Koran nie wspomina o tym ani słowem. I choć nie jest to problem wyłącznie czarnych kobiet i mimo że istnieją organizacje walczące z tą barbarzyńską tradycją, w Afryce niewiele się zmienia. W krajach arabskich jest już trochę lepiej, choć nadal daleko od ideału. Na moje pytanie DLACZEGO, zawsze otrzymywałam jedną odpowiedź: CUSTOM. Obyczaj jest w Afryce rzeczą świętą, niepodważalną. Tę walkę należy jednak kontynuować, gdyż kliteroktomia nie tylko kastruje kobiety psychicznie, odziera z podstawowego prawa cieszenia się samą sobą, ale również ma koszmarne skutki medyczne. Głębokie blizny stają się nierozciągliwą tkanką, która utrudnia poród. Również miesiączkowanie i sam seks przychodzi z większym trudem. Strażniczkami tej tradycji są same kobiety, ale sądzę, że przekonanie mężczyzn, iż dużo przyjemniej może być z lubiącymi seks żonami, mogłoby pomóc w ograniczeniu cierpienia dziewcząt i kobiet.

Zastanawialiście się, jak wygląda seks w Afryce? No cóż, z kobiecego punktu widzenia chyba nie za dobrze, za to z męskiego... Hm... Tu sprawa ma się zupełnie inaczej. Oczywiście każdy związek rządzi się swoimi prawami, jedni ludzie się kochają, inni nienawidzą, szanują lub walczą. Afryka jest poza tym ogromnym kontynentem, ale gdy rozmawiałam z rodowitymi Afrykankami i czytałam wspomnienia i gazety, wyłonił mi się obraz kultury, w której kobiety rzadko mówią mężczyznom NIE.
    

Dziewczynki od urodzenia wychowywane są w przeświadczeniu, że urodziły się po to, by zaspokajać męskie potrzeby. Oczywiście sytuacja w miastach pomału się zmienia, ale gdy myślimy o tej prawdziwej Afryce, niezmienionej przez wpływ białej cywilizacji, życie plemienne wygląda w tej sferze podobnie jak setki tysięcy lat temu i to bez względu na religię, jaką dane plemię wyznaje. Mężczyźni zwolnieni są z długoterminowych zalotów, stawiania kolacji, kupowania prezentów, biletów do teatru i tych wszystkich męczących rzeczy, których wymagają europejskie kobiety. Wiele małżeństw jest do tej pory aranżowana, zwłaszcza na wsi, w buszu, sawannie czy dżungli. Nie oznacza to, że aranżowane małżeństwa są złe, ale z naszego punktu widzenia są… co najmniej dziwne. Podobnie jak posiadanie czterech żon, ale to już zupełnie inna historia.

Highlights